MMTS okazał się za silny

20:37

11 września 2010

Ryszard Rachlewicz

Dziennikarz. Tel. 95 7204 791. E-mail: r.rachlewicz@zachod.pl.

Nie udało się piłkarzom ręcznym AZS AWF Gorzów zdobyć kolejnych punktów w rozgrywkach superligi. W meczu II kolejki akademicy przegrali przed własną publicznością z MMTS Kwidzyn 27:30.

AZS AWF Gorzów Wlkp. – MMTS Kwidzyn 27:30 (14:17)

AZS AWF: Zwiers, Wasilek, Kiepulski – Huziejew 5, Bosy 4, Fogler 5, Tomczak 4, Gumiński 3, Stupiński 0, Misiaczyk 1, Krzyżanowski 0, Skoczylas 2, Jagła 0, Kliszczyk 3.

MMTS: Suchowicz – Pacześny 0, Nogowski 0, Orzechowski 4, Peret 5, Marhun 5, Adamuszek 5, Rosiak 0, Rombel 5, Seroka 2, Łangowski 0, Waszkiewicz 4.

Goście byli faworytem tego spotkania i nie zawiedli swoich kibiców. Zwycięstwo nie przyszło im jednak łatwo, choć już w 14 minucie prowadzili 8:2. Było to efektem nieskutecznych i zbyt czytelnych ataków naszej drużyny i doskonale nastawionych celowników Michała Adamuszka oraz Michała Waszkiewicza. Rzuty z drugiej linii w wykonaniu tych szczypiornistów okazywały się zbyt trudne do obrony dla Łukasza Wasilka i Pawła Kiepulskiego. Nic więc dziwnego, że trener AZS AWF Dariusz Molski szybko poprosił o minutę przerwy, a w bramce pojawił się Luchien Zwiers. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Kwidzynianie co prawda ciągle byli na prowadzeniu, ale ich przewaga powoli, ale systematycznie topniała. Kto wie jak potoczyłyby się losy tego spotkania gdyby nie sytuacja jaka zdarzyła się pod koniec pierwszej połowy. Filip Kliszczyk zmieniający Mateusza Krzyżanowskiego zbyt szybko wbiegł na boisko i automatycznie został wykluczony z gry na dwie minuty. Niestety, było to już trzecie wykluczenie gorzowskiego rozgrywającego, który od tej pory musiał oglądać mecz jako kibic. Szkoda, bo w tym momencie goście prowadzili tylko jedną bramką 14:15.

Jak się okazało brak czołowego strzelca nie przeszkadzał akademikom w prowadzeniu wyrównanej gry z rywalami. W 40 minucie, po trafieniu Arkadiusza Bosego nasz zespół wyszedł nawet na prowadzenie 21:20. Rywale co prawda odzyskali inicjatywę, ale gdy na 10 minuct przed zakończeniem spotkania na dwie minuty wykluczony został Dmitry Marhun wydawało się, że AZS AWF pójdzie za ciosem. tak się jednak nie stało. Grając w przewadze gorzowscy szczypiorniści nie dość, że nie zdobyli bramki, ale pozwolili rywalom na wyprowadzenie dwóch skutecznych kontrataków i było po meczu.

[audio:http://www.zachod.pl/wp-content/uploads/2010/09/Zbigniew-Markuszewski-trener-MMTS-Kwidzyn.mp3|titles=Zbigniew Markuszewski – trener MMTS Kwidzyn] [audio:http://www.zachod.pl/wp-content/uploads/2010/09/pkaniowski.mp3|titles=Paweł Kaniowski – II trener AZS AWF] [audio:http://www.zachod.pl/wp-content/uploads/2010/09/Tomasz-Jagla-AZS-AWF.mp3|titles=Tomasz Jagła (AZS AWF)]

Dodaj komentarz