„Zemsta murarza”, czyli ponad 100-letnie jaja na Strzeleckiej

11:54

26 stycznia 2018

Iwona Krawczyk

(Visited 5 081 times, 1 visits today)

Dziesięć ponad 100-letnich kurzych jaj znaleziono w ścianach byłej zabytkowej leżakowni przedwojennego browaru braci Gross, a później centrali rybnej u zbiegu ul.Wybickiego i Strzeleckiej. Trwa remont budynku, w którym docelowo ma powstać restauracja i hotel. Ponad 100-letnie jaja ukryte były w szczelinie między cegłami. – Jedno rozbiło się, a zapach który się rozniósł był nie do wytrzymania – mówi nam Grzegorz Adamczyk, współwłaściciel budynku. Podejrzewa, że zamurowanie jajek w ścianach to tzw. zemsta murarza – przed stu laty między budowlańcami a właścicielem musiało dość do nieporozumienia. Wmurowanie jajek to rewanż.  Co stanie się ze znaleziskiem? Jedno jajo właściciele chcą zabezpieczyć w słoiku i zostawić na pamiątkę.
A co z samą byłą centralną rybną? – Wchodzimy z pracami na piętro – mówi Grzegorz Adamczyk. Powoli inwestycja nabiera kształtu. Na dole ma być restauracja, na piętrze pokoje hotelowe. – W końcu w Gorzowie nastał klimat dla inwestorów, więc idziemy do przodu – komentuje Adamczyk.

27157597_976819705827914_1723284732_n 27394854_976819725827912_612770081_n

Fot. G.Adamczyk

(Visited 5 081 times, 1 visits today)

8 myśli na temat “„Zemsta murarza”, czyli ponad 100-letnie jaja na Strzeleckiej”

  1. i zaserwuje gościom na dachu przemysłówki na śniadanie wylicytowane w ramach WOŚP

  2. Bez archeologów się teraz nie obejdzie!Po takim odkryciu?!!!!!!!! Dwa lata w plecy ale jakie odkrycia tam będą!Proszę natychmiast przerwać tam prace!!!!!!!!!

  3. To nie podejrzenia, tylko pewność. Tak jest od wieków. Gdy inwestor marnie płaci, to murarze wmurowują jajka, które powodowały brzydki zapach w budynku, albo pustą butelkę do której wąską szczeliną dostaje się wiatr powodując nieprzyjemny dźwięk w budynku.

  4. W Japonii sposobem na zapewnienie ochrony przed katastrofą naturalną, lub nieprzyjacielem, dla ważnej budowli, jak na przykład wał przeciwpowodziowy, most, czy zamek była Hitobashira. To znaczy: ludzka podpora, ludzki filar, lub ludzka kolumna. Polegała ona na wmurowaniu człowieka żywcem w fundament, lub ścianę budowli. Przeważnie byli to samuraje na ochotnika. Obecnie tym mianem określa się robotnika, który w nieludzkich warunkach zapracował się na śmierć.

  5. Prace na Strzeleckiej trwają już długo a postępu prawie nie widać

  6. Jeżeli realizacja publicznej inwestycji nadmiernie się przedłuża, lub koszty nadmiernie wzrastają to osoba odpowiedzialna, gdyby miała honor samuraja, powinna dobrowolnie się zgłosić jako Hitobashira dla następnej publicznej inwestycji.

  7. to – nicelus trollu pisowski – jest prywatna inwestycja – a w zamian oczekuję jak sobie podwiążesz jaja postronkiem i opublikujesz na sympatia.pl

Dodaj komentarz