Kultowa Jadłodajnia Pod Łabędziem zakończyła działalność

14:17

7 września 2017

Filip Praski

Dziennikarz Radia Gorzów 95,6 FM. E-mail: f.praski@radiogorzow.pl (Visited 10 496 times, 2 visits today)

Legendarna w Gorzowie Jadłodajnia Pod Łabędziem przeszła do historii. Ostatni posiłek został tu wydany 31 sierpnia…

Jadłodajnia Pod Łabędziem charakteryzowała się tradycyjną polską kuchnią i niepowtarzalnym klimatem rodem z minionej epoki, co podkreśla wieloletnia właścicielka przybytku, pani Anna Gonciarska:

Anna Gonciarska, po 35 latach prowadzenia interesu, wybiera się teraz na zasłużoną emeryturę. Jak mówi, będzie to dobra okazja do zrealizowania odkładanych przez lata planów:

A jak Jadłodajnie Pod Łabędziem wspominają jej klienci?

Do lokalu po byłym „Łabędziu” przenosi się teraz Bar Mleczny Agata.

(Visited 10 496 times, 2 visits today)

11 myśli na temat “Kultowa Jadłodajnia Pod Łabędziem zakończyła działalność”

  1. jaka Agata? chyba ta z sikorskiego/jancarza podróba agaty. agata po liftingu jest na dworcowej vis a vis pkp i tam jest jak i czym zjeść nie na plastikach a jak porządnym bistro..widzisz papu na bemarach i jesz normalnymi sztućcami a nie plastikowym ścierwem

  2. Fajnie ze sa takie miejsca w GW. Szkoda ze nie ma kultury przetrwania kultowych miejsc. Cos takiego powinno karmic nadal.

  3. a czy ktoś wie skąd jest nazwa „pod Łabędziem „???

  4. czarna oliwka jedzie z masówką agata to kult…najlepsze pierogi i krokiety z pieczerkami z farszem robionym poi znajomosci przez panie od bulek z pieczrkami ten sam smak

  5. Pod Łabędziem kultowe miejsce? Prędzej szalet obok Katedry jest kultowy. Próbowałem jeść w tym pożal się Boże barze 20 lat temu, 15, 10, 3… Za każdym razem ryzykowałem. Jak nie obstrukcja to zgaga. Syf, muchy, zaschnięte żarcie na stołach, ubikacja? Jak mnie złapało to musiałem iść na PKS!!! W takim syfie i smrodzie nie da się nawet zrobić przysłowiowej kupy. O jedzeniu nie wspomnę. Stare, bez smaku a jak już myślisz po pierwszym kęsie że dobre to się ujawnia żółty gówniany dodatek. Ci co chwalą to miejsce nie byli i nie jedli chyba w innych barach. A pani zamyka nie ze względu na emeryturę tylko zwyczajnie ma w cholerę długów bo opłaty, podatki płacić trzeba a obrót nikły. Niech się wypowiedzą pracownicy kto z nich dostał na czas wypłatę, kto nie dostał jeszcze. Pod Łabędziem powinno się zaorać i tyle. Żadna Agatka, Ania, Mela nie zrobią z tego miejsca nic. A jedyni bywalcy to ci co sprzedają puszki, butelki i zarabiają na obiad. I idą tam. Niestety ten smród skąd pochodzi? Ano częściowo od nich a częściowo z kuchni i wc. Oby mniej takich miejsc w GW.

  6. Dziękuję za miłą, życzliwą obsługę Pani Anny. Mało dzisiaj spotyka się takich osób. Życzę wszystkiego dobrego na emeryturze i zrealizowania odkładanych przez lata planów. Łabędzia będzie brakowało

  7. Pani Marysiu kochana, własciwie kochany, bo w tekście dwupłciowość widać, żal czytać takie frustracje na tak malutkim forum, tak malutkiego artykułu. Polecam wizytę u specjalisty albo też w innych restauracjach, by nabrać doswiadczenia, oglady, poczucia smaku i z bardziej otwarta glowa spojrzec na miejsce, do ktorego pan/i chodzil/a. Jadlem w przeroznych miejscach na calym swiecie. W obskurnych budach w krajach trzeciego swiata, ale i restauracjach z gwiazdka Michelina na Zachodzie i dzisiaj wiem, ze wiele bym dal, zeby takich miejsc jak Pod Labedziem w Gorzowie nie zamykac. Miasto stracilo istotny punkt na swojej mapie, a pan/pani powod, by sie niepotrzebnie denerwowac. Serdecznie pozdrawiam i zycze wiecej zyczliwosci.

  8. Do Wieloletniego konsumenta. Tak, pan/pani. Mamy jedno konto z zona i raz pisze ja raz żona. Co do gwiazdek Michelina to niestety osoba która jadła w takich restauracjach na pewno nie jadła z budek i odwrotnie. Proszę mi podać powód dlaczego mam być życzliwy w tej konkretnej kwestii? Bo chyba nie to że pan każe 🙂 Każdy ma swoje opinie, ja biorę opinie z wieloletniego doświadczenia (pracuję w kuchni od jakiś 15 lat) a pan widać jest typem „bo Magda jest kreatorka smaku” 😉 Może się pan nie zgadzać z moja opinią i ją uszanować. I tyle w temacie 😉

  9. a ja wam powiem ze stoluje sie w letniej od chyba 10 lat i jestem happy. tak tak do tego setka zawsze.

Dodaj komentarz