7 lat za śmierć od uderzenia puszką piwa. Jest wyrok dla Jerzego M.

18:00

30 marca 2015

Marcin Sasim

(Visited 208 times, 1 visits today)

Siedem lat bezwzględnego więzienia. Taką karę wymierzył gorzowski sąd Jerzemu M. 57-letni bezdomny mężczyzna odpowiadał za zabicie „kolegi” puszką piwa.

Do tragedii doszło 25 lipca ubiegłego roku na gorzowskim Górczynie. Zaczęło się od kłótni i szarpaniny dwóch bezdomnych: Jerzego M. i Jerzego G. Tak początek całej sytuacji opisywał przed sądem sam oskarżony:

Awantura przeniosła się na przystanek przy ul. Szarych Szeregów, tuż przy skrzyżowaniu z ul. Hubala. Tam mężczyźni nie kłócili się już o pieniądza, a o alkohol. Obaj byli pijani, a Jerzy G. chciał od kolegi puszkę piwa, którą dostrzegł w wózku Jerzego M. Doszło do szarpaniny. Kiedy piwa nie udało mu się wyrwać, chciał odejść. Wtedy Jerzy M. złapał za puszkę i rzucił w kierunku kolegi. Trafił w skroń. Jerzy G. upadł bezwładnie na drogę. Mimo reanimacji zmarł. Przed sądem Jerzy M. tłumaczył, że się po prostu bronił:

Jerzego M. policja złapała kilkadziesiąt minut po tragedii. Śledczy postawili mu zarzut uszkodzenia ciała i spowodowania uszczerbku na zdrowiu, który doprowadził do śmierci. Grozi za to do 12 lat więzienia. Prokurator Monika Gospodarek wnioskowała przed gorzowskim sądem o wymierzenie oskarżonemu kary w wysokości 7 lat. Podkreślała, że zeznania świadków oraz opinia biegłego patomorfologa, przemawiają na niekorzyść oskarżonego. Podobnie jak postawa Jerzego M. w czasie całego procesu:

Monika Maliszewska, obrońca Jerzego M., wnosiła o uniewinnienie swojego klienta. W mowie końcowej podkreślała, że Jerzy M. nie był agresorem i bronił swojego dobytku:

Sędzia Maciej Szulc uznał argumenty prokuratury. Jerzy M. był agresywny, bił i kopał Jerzego G. Zdaniem sądu oskarżony rzucając puszką, chciał trafić w głowę kolegi. W takim wypadku powinien zdawać sobie sprawę z możliwych konsekwencji. Półlitrowa puszka piwa zadziałała, jak półkilowy kamień:

Jerzy G. po uderzeniu upadł na ziemię i mimo reanimacji zmarł. Bezpośrednią przyczyną śmierci był krwotok mózgu. Zdaniem sądu Jerzy M. nie może twierdzić, że się bronił, bo w chwili zdarzenia poszkodowany odchodził od niego i argument obrony koniecznej w tym wypadku odpada.

Sąd uznał także, że Jerzy M., w przeszłości wielokrotnie karany, jest osobą zdemoralizowaną i doskonale wiedział co się stało:

Prokuratura nie zamierza się odwoływać:

Odwołanie od wyroku zapowiedział Jerzy M.

(Visited 208 times, 1 visits today)

2 myśli na temat “7 lat za śmierć od uderzenia puszką piwa. Jest wyrok dla Jerzego M.”

  1. i w ten prosty sposób bezdomny Jerzy M otrzymał mieszkanie na 7 lat – trzeba umieć w życiu się urządzić , ale będzie problem jak będą chcieli go wcześniej wypuścić -trza będzie mu dać inne mieszkanie , kwaterunkowe , no bo jak inaczej -na bruk wyrzucić , – ? nie wypada ,no nie

  2. SZANOWNI PAŃSTWO
    OD PARU MIESIĘCY JESTEM ZNIESMACZONY POSTAWĄ FUNDACJI AD REM Z GORZOWA WLKP I JEJ PREZESA KAMILA CZERWIŃSKIEGO WOBEC NAS SPOŁECZEŃSTWA ………… WOBEC NAS GORZOWIAN …………………………..WIELOKROTNIE OKAZYWALIŚMY TEJ FUNDACJI ZAUFANIE PRZEKAZUJĄC JEJ NASZE PIENIĄDZE BY ZA JEJ POŚREDNICTWEM POMAGAĆ CIĘŻKO CHORYM OSOBOM WIERZĄC ŻE OWE PIENIĄDZE POMOGĄ IM W POWROCIE DO ZDROWIA ……………………. JAK SIĘ OKAZUJE Z TYM PRZEKAZYWANIEM SĄ BARDZO DUŻE PROBLEMY…………… WIĘKSZOŚĆ ZEBRANYCH PRZEZ AD REM PIENIĘDZY ZOSTAJE PRZEZNACZONE NA CELE STATUTOWE FUNDACJI ………….KOLEJNYM PROBLEMEM JEST TO ŻE NIKT PRÓCZ PREZESA NIE WIE ILE ZEBRANO PIENIĘDZY ……………….. OD 4 MIESIĘCY OCZEKUJĘ UJAWNIENIA WYCIĄGÓW Z SUBKONT NA KTÓRYCH ZBIERAŁA FUNDACJA PIENIĄDZE DLA SWOICH „PODOPIECZNYCH” ALE PREZES ZAMIAST UJAWNIĆ WSZYSTKIE INFORMACJE Z TYM ZWIĄZANE BY ODWRÓCIĆ UWAGĘ ATAKUJE I OCZERNIA SWOICH BYŁYCH „PODOPIECZNYCH” SZANOWNI PAŃSTWO………….. POWINNIŚMY STANOWCZO TĘPIĆ TAKIE POSTAWY……………. BO JAK JEDNEMU SIĘ UDA TO SZYBKO ZNAJDĄ SIĘ NASTĘPNI…………………..

Dodaj komentarz