Robert Piotrowski

09:42

28 września 2017

Iwona Krawczyk

(Visited 3 606 times, 1 visits today)

Z historykiem, regionalistą, publicystą rozmawia B. Sadowski

(Visited 3 606 times, 1 visits today)

5 myśli na temat “Robert Piotrowski”

  1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Lubusz#/media/File:Lebus_-_panoramio.jpg

    Lebus (Lubusz) obecnie na terenie Niemiec. To był środek ziemi lubuskiej. Więc te tereny należały historycznie do Polski już na początku kształtowania się państwa Polan.

    Więc lubuskie to są ziemie odzyskane.
    Nie przekłamana jest więc nazwa.

    Niemcy zrobili tu klimatyczne miasteczko Landsberg. Przedwojenne z dużą liczbą hitlerowców.
    Na zgliszczach Landsberga powstał Gorzów. Przepoczwarzył się przez mutacje z Landsberga w Gorzów Wielkopolski. Ale to dalej jest ten sam Landsberg. Tyle że zaniedbany.

    I trzeba przywrócić ład porządek i klimat nie żadnego powojennego Gorzowa tylko przedwojennego.

    Super układ tramwajowy, Quilitzpark z faktycznymi schodami donikąd (później przerobili to na coś zupełnie innego, jako początek niedokończonej palmiarni).

    I trzeba Gorzowowi przywrócić ten ład i porządek architektoniczno-przestrzenny jaki był w Landsbergu jeśli chodzi o kamienice, zabytki. Miasto na 7 wzgórzach, z tramwajami na Zawarcie, stary rynek, ratusz, katedra, Cafe Voley, p. róż., dworzec PKP., kwadrat.

    Resztę dorobić.
    A to co jest przerobić.
    Żeby miało ręce i nogi.

    Powinna zostać połączona przeszłość, teraźniejszość i przyszłość miasta.
    W układ architektoniczno-urbanistyczny.

  2. dlatego apelowałem o zjazd z Walczaka w Cichońskiego bo historycznie tam się znajdował.
    I centrum miasta żeby wyglądało podobnie jak na początku XX wieku jak na zdjęciach.

    Miasto nowoczesne rozwijające się, z manufakturami miejscowych przedsiębiorców, gorzelnią piwa, parkiem cesarza Wilhelma itd.
    Dziś lokalni przedsiębiorcy są zaniedbani promuje się tylko zagranicznych. Nie ma tego klimatu z lat 90-tych gdy funkcjonowały targi pogranicza w hali na Przemysłowej. Był klimat miasta do biznesu, nawet w zarobkach mieliśmy 5-te miejsce w Polsce.

    nazwiska są. Paukscha, Herzoga, Papusza, Schroeder,

    a współcześni – Komarnicki, Bachalski, Wiernicki, Kałamaga. i ZIPH czyli otoczenie okołobiznesowe w Gorzowie.

    dla Piotrowskiego historia Gorzowa zaczyna się 72 lata temu a dla mnie wcześniej. Bo mieszkańcy przyjechali nowi (zza Buga) ale miasto istniało wieki przed nimi. I wszystko tu było.
    Po wojnie tylko się przekształciło (większość dużych zakładów powstało na miejscu poniemieckich np Stilon za IG Farben, browar Witnica za browar Gorzów, zakłady przędzalnicze – silwana, metalowe – gomad itd) Ursus też na zgliszczach zakładów mechanicznych.

    Historia miasta toczy się głębiej niż od 70 lat. Przecież stoją w Gw pomniki pionierów miasta – wille i fontanne.

    Cichońskiego rynek jest. Teraz jak się rynek będzie nazywał?
    Co Walczak nie był bohaterem?

    Jakby oddał ruskom buty to by nie był.
    Postawił się ruskom. Powiedział moje buty. I zginął.
    Bynajmniej nie o buty mu chodziło. Tylko honor który uratował.
    I dlatego nazwa ulicy powinna zostać Walczaka.

    Polska nie dostała ziem tylko te ziemie dostała odzyskane które historycznie należały do nas gdy się tworzyło państwo polskie. Gdańsk też nam wiele razy zabierali.

    Gorzów jest poniemiecki i tej historii nie należy wymazywać. Ale historycznie polski.

    „W okresie wczesnego średniowiecza (od X wieku), tereny ujścia rzeki Warty znajdowały się pod panowaniem i kontrolą państwa Polan, a następnie Królestwa Polskiego. Postępujący proces rozbicia dzielnicowego piastowskiego państwa polskiego, doprowadził do utraty tych terenów na rzecz zachodnich sąsiadów. W 1249 ziemia Lubuska znalazła się w rękach brandenburskich poprzez zastaw jaki książę legnicki Bolesław Rogatka uczynił wobec arcybiskupów Magdeburga. W 1260 Konstancja Przemysłówna – księżniczka córka księcia wielkopolskiego Przemysła I, wyszła za Konrada, syna margrabiego brandenburskiego Jana I Askańczyka, i jako posag wniosła ziemie kasztelanii santockiej bez samego grodu w Santoku. W dniu 2 lipca 1257 rycerz Albrecht de Luge został upoważniony przez margrabiego Jana I z dynastii askańskiej do założenia niemal na granicy kasztelanii i ziemi lubuskiej miasta o nazwie Landisberch Nova (Landsberg Nowy, dla rozróżnienia z Altlandsbergiem), koło Berlina.
    Landisberch (Landsberg) szybko stał się ważnym ośrodkiem gospodarczym na wschodnich rubieżach Brandenburgii. Wraz z założeniem miasta zbiegła się budowa okazałej gotyckiej fary (kościoła parafialnego, od 1537 luterańskiego), dziś rzymskokatolickiej katedry pw. Wniebowzięcia NMP. ”

    Wikipedia

  3. moto racing i dni miasta wpisały się w nowy epizod Gorzowa. Wcześniej tego nie było. Dnia miasta były ale inne
    a żużel to historia powojenna

  4. Nie jest prawdą, że komuniści i przeciwnicy dekomunizacji są jedynie na zachodzie Polski. Wszędzie się znajdzie taki Piotrowski, który opowiada o społecznych kosztach zaprzestania propagowania komunizmu, a pomija milczeniem społeczne koszty propagowania komunizmu. Sejm uchwalił, więc należy wykonać, a nie dyskutować. Chyba, że Gorzów chce być czerwoną latarnią na ostatnim wagonie pędzącego pociągu dekomunizacji. Moim zdaniem, miasta które nie zmieniły nazw ulic w terminie, powinny teraz same ponieść koszt tych zmian.

  5. @y

    Bolesław Rogatka część od razu sprzedał, pozostałą część dał pod zastaw za pożyczone pieniądze. Potrzebował dużo kasy na wojnę z bratem we Wrocławiu. Wojny nie wygrał, pieniędzy nie oddał i ziemia przepadła. Niepomne historii niektóre partie ciągle biorą od Niemców pieniądze na bratobójcze wojny. Pewno obiecały, że gdy wygrają, to oddadzą Polskę do strefy euro.

    Constantin Sunnerberg (Belgia) „Nowa ideologia”:
    https://www.cartoonmovement.com/depot/cartoons/2013/10/21/new_ideology__sunnerberg_constantin.jpeg

Dodaj komentarz