Kolejny dyskont w miejsce „Sportowca”

10:49

14 czerwca 2011

Artur Steciąg

Dziennikarz działu informacji, wydawca Popołudniówki (tel.  68 455 55 27) (Visited 104 times, 1 visits today)

Z krajobrazu Zielonej Góry znika kolejny symbol miasta.
Tym razem chodzi o tzw. „Sportowiec”, czyli duży pawilon handlowy u zbiegu ulic Wyszyńskiego i Zawadzkiego „Zośki”. Niszczejący od dłuższego czasu budynek zostanie całkowicie wyburzony. Po hotelu Polan i centrum meblowym przy al. Zjednoczenia i Delikatesach na Starym Rynku będzie to kolejny charakterystyczny punkt „starej” Zielonej Góry, który zniknie z mapy miasta.

(fot. Lech Kwieciński)

Zielonogórzanie mieszkający w pobliżu dawnego „Sportowca” z rozrzewnieniem wspominają czasy, kiedy sklep tętnił życiem:

[audio:http://archiwum.zachod.pl/wp-content/uploads/2011/06/14-sportowiec1.mp3|titles=mieszkańcy o „Sportowcu”]

Dawny „Sportowiec” należy do prywatnego właściciela. Jak się dowiedzieliśmy w miejscu wyburzonego obiektu powstanie w najbliższym czasie dyskont spożywczy znanej niemieckiej marki.

Nasze informacje potwierdził Tomasz Misiak z zielonogórskiego Urzędu Miasta:

[audio:http://archiwum.zachod.pl/wp-content/uploads/2011/06/14-sportowiec2.mp3|titles=Tomasz Misiak]

Dawny „Sportowiec” powstał pod koniec lat 70. Pawilon o powierzchni ponad 1.300 metrów kwadratowych był jednym z największych i najpopularniejszych sklepów w Zielonej Górze.

Wyburzanie „Sportowca” ma się zakończyć w połowie czerwca. Otwarcie dyskontu spożywczego, który stanie w miejscu dawnego pawilonu, zaplanowano na pierwsze dni września.

Ostatnie chwile „Sportowca” (zdjęcia Lech Kwieciński)

pobierz i zobacz film: ostatnie chwile „Sportowca” (zdj. Lech Kwieciński)

 

 

 

 

 

(Visited 104 times, 1 visits today)

10 myśli na temat “Kolejny dyskont w miejsce „Sportowca””

  1. tam jest tesco leclerc intermarche i rynek. masakra same sklepy i jeszcze aldik pewnie w którym totalnie nic nie ma

  2. W tesku tez nic nie ma, a nieco dalej jest biendronka, ale tam zawsze bylo takie „centrum handlowe” miasta z dawnym sezamem-melonem i minimalem na czele. Szkoda, ze w tym miejscu nie powstanie jakies miejsce do wypoczynku, typu plac zabaw. No ale wlascicielowi terenu co jak co ale to na pewnie sie nie oplacaloby…

    Inna rzecz, ze sportowiec w PRL byl sklepem kultowym, w ktorym sie kupowalo zeszyty, trampki, pileczki pingpongowe, detki do rowerow i papier toaletowy… Niby wszystko bylo, ale to czego bylo najbardziej potrzeba pojawialo sie – jak wszedzie – nader rzadko i nie wiadomo kiedy…

  3. znowu narzekanie…w tesco niby nic nie ma ale klienci są, to o co chodzi? lepszy sklep niż ta dzicz co jest teraz

    moim zdaniem w tych niby marnych dyskontach są ciekawsze artykuły aniżeli w niejednym sklepie „dobrej” marki, wystarczy pójść np do Lidla zamiast się lansować a Almie, wydać pół wypłaty i latać z tą firmową siatą przez pół miesiąca

    miejsce do wypoczynku, niby jakiego? zbyt bliskie sąsiedztwo bloków, każdy chce odpocząć ale nie kosztem kogoś

    będzie ALDI nie Kaufland…

  4. wreszcie ALDI w zielonce ja go lubię bo jakośc produktów jest naprawdę oki a ceny zdecydowanie poniżej średniej

  5. Jak miałbym wybierac to wolałbym Kauflanda niż Aldika. Patrząc na asortyment po drugiej stronie Odry to Aldik jest jak sklep przed wyprzedażą. Szkoda że nie bedzie Kauflanda

  6. Chcialbym kupic namiot 3 osobowy i trampki na lato, A tu? Co! Tak mi burza stary poczciwy sportowiec.

  7. szkoda że po byłym sportowcu zostanie już tylko wspomnienie…ech to były czasy…:((

  8. Niektorym wystarczy male tesko, stad ci klienci. Ale jak mam cos kupic i po kolei nie ma tego, czego szukam, to wiecej zagladac tam raczej nie bede. Jedni zwracaja uwage na niska cene, inni na jakosc. Zaliczam sie do tych drugich, ale do Almy zagladam sporadycznie, zebysmy sie dobrze zrozumieli.

    A wracajac: ja tez mam sentyment do tego dawnego sportowca, ale bardziej z powodu tego, co mogloby tam byc w sprzedazy, a nie bylo albo bylo bardzo rzadko. Pamietam chyba przez pol roku pytalem do znudzenia: czy jest lewy pedal do „jubilata”? (to byl rower) A na dziale fotograficznym nie bylo nawet czarno-bialego filmu do aparatu. Namiot 3-osobowy i trampki? Nie rozsmieszaj mnie, prosze. To chyba rzucili na uroczyste otwarcie z pompa, zeby bylo co pokazac dygnitarzom z pezetpeeru.

Dodaj komentarz