IN MEMORIAM

21:13

3 grudnia 2012

Janina Wilga

Współpracownik audycji „Donata swojskie klimaty” oraz „Ziemia i pieśń” Kontakt: tel. 0-694308570 ; e-mail: ja.wi@op.pl (Visited 55 times, 1 visits today)

W piątek, 30 listopada, po ciężkiej chorobie, w wieku 66 lat, zmarł Bolesław Praizner, akordeonista i wokalista rzepińskiej Kapeli Kaziuki.
Kto choć raz miał okazję widzieć występ Kapeli Kaziuki, ten na pewno zapamiętał tego charyzmatycznego, obdarzonego dużym poczuciem humoru muzyka z akordeonem. Charakterystyczny głos i sposób interpretacji utworów na długo pozostawały w pamięci słuchaczy.
Drugą jego miłością oprócz muzyki było szaradziarstwo. Nie tylko rozwiązywał krzyzówki, ale i też sam je układał.

Bolesław Praizner urodził się 21.09.1946 r. Po ukończeniu Studium Nauczycielskiego w
Gorzowie Wielkopolskim podjął pracę w Szkole Podstawowej w Kołczynie i w
Miechowie jako nauczyciel języka rosyjskiego, muzyki i wychowania fizycznego. W
tym czasie prowadził zespół muzyczny „Żuczki”, z którym osiągał sukcesy w
konkursach. W późnych latach 70-tych został dyrektorem Domu Kultury „Kolejarz”
w Rzepinie. Funkcję dyrektora piastował aż do likwidacji placówki, łącząc ją z
działalnością muzyczną, dydaktyczną i wychowawczą w kapelach i zespołach
muzycznych. Po zamknięciu Domu Kolejarza pracował na PKP jako referendarz.
Transformacja ustrojowa wysłała go na zasiłek przedemerytalny i dorabiał jako
dekarz, by wiązać koniec z końcem. Przez cały ten okres nie rozstawał się z
muzyką i krzyżówkami. Człowiek pasji i charyzmy, jeśli się w coś angażował to
bez reszty. Dowcipny, koleżeński, często się wzruszał ale gdy bronił swych
racji był bezkompromisowy. Doceniał pracowitych, szczerych i uczciwych, bo i
sam taki był. Z żoną Grażyną wychowali trójkę dzieci: Tomasza, Justynę i Michalinę. Doczekali się wnucząt.
Nasza folklorystyczna niebiańska kapela zyskała w nim jeszcze jednego akordeonistę.

Nie uderzysz już w klawisze,

pozostała cisza w dźwiękach,

dzisiaj wszystko zostawiłeś,

to, co miałeś w swoich rękach.

Nie zaśpiewasz swoim głosem,

dziś umarły wszystkie teksty,

wiolinowy klucz złamałeś,

już nie zabrzmią twoje seksty.

„Życia już się nie da cofnąć,

i czasu zatrzymać na chwilę”

tak często śpiewałeś te słowa,

które tak znaczą dziś tyle.

Apasjonata twojego życia

odeszła z tobą w nieznane,

lecz zostawiłeś po sobie

wszystko, co było kochane.

A na koniec powiem jedno,

przecież o tym sam wiedziałeś,

to nie życie z tobą grało,

to ty, całe życie grałeś.

Ten wiersz, który napisałem, dedykuję mojemu muzycznemu przyjacielowi śp. Bolkowi
Preiznerowi, Maciek Barden

 
Uroczystości pogrzebowe odbędą się 4 grudnia o godz. 13:00 w kościele p.w. św. Katarzyny w Rzepinie, ul. Bolesława Chrobrego.

A tak śpiewał i grał Bolesław Praizner z Kapelą Kaziuki:

[audio:http://archiwum.zachod.pl/wp-content/uploads/2012/12/04-06.mp3|titles=06] [audio:http://archiwum.zachod.pl/wp-content/uploads/2012/12/04-08.mp3|titles=08] [audio:http://archiwum.zachod.pl/wp-content/uploads/2012/12/04-10.mp3|titles=10] [audio:http://archiwum.zachod.pl/wp-content/uploads/2012/12/04-15.mp3|titles=15]
(Visited 55 times, 1 visits today)

3 myśli na temat “IN MEMORIAM”

  1. Dziękuję za pamięć i możliowść ponownego wysłuchania piosenek w wykonaniu Bolka. To był wspaniały kolega i przyjaciel. Niepowetowana strata dla kultury muzycznej dla której żył całym swoim oddaniem i sercem. Kochał, to co robił. Znaliśmy się od 1975 roku i graliśmy razem wiele lat. Odszedł za wcześnie.

  2. na zawsze pozostaniesz w naszych sercach Tato.kochamy cie i nie mozemy sie pogodzic z tym,ze tak szybko odszedles.

  3. Tak nagle odszedłeś tato,pozostawiłeś smutek i łzy-Kochamy Cię.

Dodaj komentarz