Miejskie sprawy

15:14

24 października 2017

Bogdan Sadowski

Dziennikarz Radia Gorzów. (Visited 4 169 times, 1 visits today)

Gośćmi byli radni: Sebastian Pieńkowski (Prawo i Sprawiedliwość) , Jerzy Sobolewski (Platforma Obywatelska) i Krzysztof Kochanowski (Nowoczesny Gorzów)

 

(Visited 4 169 times, 1 visits today)

15 myśli na temat “Miejskie sprawy”

  1. „Najważniejsze, że są te piniądze”, jak powiedział radny Sobolewski. Ale jeszcze ważniejsze dla radnego, by komunistyczne nazwy ulic pozostały. Prawdziwy popis wiedzy dał jednak na koniec rozmowy.

  2. W sprawie patrona gorzowskiej ulicy – Strona 164 i 165
    http://docplayer.pl/49159417-Nadwarcianski-rocznik-historyczno-archiwalny-nr-4.html#show_full_text

    Oceniając MO, jeden ze współczesnych historyków napisał, iż formację tę „zasilali ludzie prymitywni, margines społeczny i niejednokrotnie kryminaliści i kolaboranci a zdarzały się też przypadki wykrywania w Milicji byłych funkcjonariusz Gestapo i Kripo. Podobny skład socjalny miała (…) ORMO, do której włączali się jednak także otumanieni propagandą szarzy ludzie z afektami charakteru.” (Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1914-1993, t. 2 Warszawa 1995, s. 51)

  3. W sprawie patrona gorzowskiej ulicy – Strona 164 i 165
    http://docplayer.pl/49159417-Nadwarcianski-rocznik-historyczno-archiwalny-nr-4.html#show_full_text

    Pracownik administracji mieszkaniowej rozgoryczony wybrykami milicjantów pisał w październiku 1945 r.: Milicja Polska, albo pod w pływem presji Czerwono-Armiejców, albo z własnej chęci nieuczciwego zysku nie stoi w obronie administratorów, pozwalają sobie na wybryki nawet zabraniają płacić czynsz dzierżawny. (APG Delegatura Tymczasowego Zarządu Państwowego w Gorzowie, sygn. 3, s.619.)

  4. W sprawie patrona gorzowskiej ulicy – Strona 138 i 139
    http://docplayer.pl/49159417-Nadwarcianski-rocznik-historyczno-archiwalny-nr-4.html#show_full_text

    W podobnym tonie alarmował pracownik Starostwa Powiatowego. pisząc w sprawozdaniach: Władze sądowe zarzucają MO ukrywanie spraw karnych dla własnych zysków, zaś UB abnegację w wglądaniu w sprawy MO oraz: Napady notowane w Gorzowie licznie wykazują udział nie tylko osobników w mundurach rosyjskich, ale również (jak twierdzi ludność) w [mundurach] Milicji i UB. W kwietniu 1946 r. uznał nawet za warte odnotowania, że wypadków bicia i rabowania [przez MO] nie stwierdzono. (Sprawozdania Referatu Społeczno-Politycznego za październik i listopad 1945 r. oraz kwiecień A PG SPG, sygn. 363, s. 125 n.)

  5. W sprawie patrona gorzowskiej ulicy – Strona 139
    http://docplayer.pl/49159417-Nadwarcianski-rocznik-historyczno-archiwalny-nr-4.html#show_full_text

    W rozkazie z 6 maja 1945 Komendant Powiatowy pisał: Kategorycznie zabraniam wszystkim milicjantom podczas służby używania broni i niepotrzebnego strzelania. Broń powinno się używać tylko w potrzebie. Doszła m nie wiadomość że milicjanci podczas służby upijają się i robią awantury. Winni tego będą surowo karani. (APG SPG, sygn. 367, s. 53).

  6. W sprawie patrona gorzowskiej ulicy – Strona 139
    http://docplayer.pl/49159417-Nadwarcianski-rocznik-historyczno-archiwalny-nr-4.html#show_full_text

    Podobną ocenę organom bezpieczeństw a wystawił prezydent Gorzowa, który w sprawozdaniu za kwiecień 1946 r. pisał: Działalność MO i organów bezpieczeństwu żadna. Organa bezpieczeństwa nie respektują i nie wykonują zarządzeń władz administracji ogólnej, tłumacząc się nikłym stanem osobowym obsady personalnej. ( APG ZMiMRN sygn. 402 s. 72.)

  7. W sprawie patrona gorzowskiej ulicy – Strona 139
    http://docplayer.pl/49159417-Nadwarcianski-rocznik-historyczno-archiwalny-nr-4.html#show_full_text

    Do Powiatowej Komendy MO wezwano pracownika Powiatowego Zarządu Drogowego B. Baranowskiego. Po przybyciu zaprowadzono go do referenta Polityczno-Wychowawczego. Po wejściu, z miejsca usłyszał zamiast powitania stek wyzwisk: a to ty s…synu, bandyto. Referent zerwawszy się z krzesła uderzył mnie kilkakrotnie ręką w twarz., a potem porwał leżącą na biurku nahajkę, zaczął nią mnie bić po twarzy nie zważając na oczy i po głowie aż do zmęczenia się. Ja zachowywałem się biernie i pytałem za co jestem bity, gdyż do żadnej winy się nie poczuwam (…).

  8. W sprawie patrona gorzowskiej ulicy – Strona 139
    http://docplayer.pl/49159417-Nadwarcianski-rocznik-historyczno-archiwalny-nr-4.html#show_full_text

    Kierownik Referatu Polit.-Wych., zapieniony, przez cały czas bicia wykrzykiwał stale ty s…synu, bandyto, reakcjonisto, Mikołajczyku, Andersowcu, ja cię zamorduję jak psa, ty będziesz zwalniał robotników, którzy należą do PPR, my was dobrze znamy, cały Zarząd Drogowy, Zarząd Wodny i Dyrekcję Lasów Państwowych bandytów, reakcjonistów itp. Jeśli nasz ustrój wam się nie podoba my was wszystkich wykończymy. Z dalszego opisu wynika, iż dopiero po tym w stępie wyjaśniono Baranowskiemu cel przesłuchania. Powodem brutalnego pobicia było zwolnienie jednego z pracowników – członka PPR z pracy w PZD. Zwolnienie to zresztą obejmowało więcej osób i wiązało się z zakończeniem zadania inwestycyjnego. W podobny sposób przesłuchiwano w tej samej sprawie kierownika PZD inż. Michała Czaińskiego.

  9. Nicelus czy ty masz równo pod sufitem, ze sam ze soba rozmawiasz i męczysz otoczenie ?

  10. Dla przybliżenia, o jakiego patrona ulicy walczy jak lew radny Sobolewski, chciałem zamieścić kilka fragmentów z opracowania Dariusza Rymara pod tytułem: Powstanie, organizacja i działalność organów bezpieczeństwa i innych służb porządkowych na terenie miasta i powiatu Gorzów Wielkopolski w latach 1945-1950, Nadwarciański Rocznik Historyczno-Archiwalny nr 4 z 1997 roku.

    W jednym wpisie nie było to możliwe. Dlatego cała seria wpisów była konieczna.

  11. nicelus: „Dla przybliżenia, o jakiego patrona ulicy walczy jak lew radny Sobolewski”.

    To chyba naturalne, że jako autorytet traktuje się podobnych sobie lub wyznających podobne zasady i posiadających zbliżone morale.
    Walka Platformy O. i reszty komuszków o ul. Walczaka staje się więc i jasna i w pełni zrozumiała…

  12. Gorzów ma najgorsze powietrze w Polsce, a radnego Sobolewskiego najbardziej zajmuje nazwa ulicy. Pewnie chce, aby Gorzów również w temacie dekomunizacji wylądował na szarym końcu. Inny radny ma powiedzenie, odwróćmy tabelę i będziemy na czele. Czyli Gorzów ma wesołych radnych.

  13. Obrona ubeckich emerytur przenosi się na szklany ekran.

    „Obrona ubeków i ich emerytur weszła na kolejny poziom. Sprzeciw wobec ustawy dezubekizacyjnej wyrażany jest nawet w serialu emitowanym na antenie Polsat.
    Jeden z aktorów serialu „Pierwsza miłość” w telefonicznej rozmowie dowiaduje się, że jego koledze z wojska obniżono emeryturę „decyzją administracyjną”. Trudno tego nie skojarzyć z ustawą dezubekizacyjną…
    Kumpel z wojska. Podobno decyzją administracyjną obniżyli mu emeryturę o 60 proc. To wchodzi w ciągu trzech miesięcy. Myślałem, że teraz mam małą, jak to wejdzie, to skandal
    —mówi po rozmowie z „kumplem z wojska” aktor do prawdopodobnie swojej żony.
    Pojawiający się wątek ustawy dezubekizacyjnej w serialu pokazuje, że obrońcy przywilejów nie cofną się przed niczym i wiele po nich się jeszcze możemy spodziewać…”

  14. ile RG płaci temtemu trollowi nicelus/bonk/?za darmo was nie rozpierdziela.

Dodaj komentarz