Japończyk w Stilonie zamyka (raczej) temat wzmocnień zimowych

14:16

31 stycznia 2018

Filip Górecki

Dziennikarz sportowy

Motoki Kakehi to trzeci zawodnik, który wzmocnił Stilon Gorzów tej zimy. 26-letni lewy obrońca z Japonii występował dotychczas w drugoligowym australijskim Brisbane City FC. Po ostatnim sparingu Stilonu z Wartą Gorzów trener trzecioligowca Adam Gołubowski nie był pewien, czy klubowi starczy pieniędzy na pozyskanie Kakehiego, ale jak mówi dyrektor Stilonu Jacek Ziemecki, udało się tę sprawę pomyślnie sfinalizować:

7 myśli na temat “Japończyk w Stilonie zamyka (raczej) temat wzmocnień zimowych”

  1. Japończyk, na lewej obronie, na poziomie dawnej klasy miedzywojewodzkiej. To jakieś kuriozum. Gdzie wychowankowie ? w dawnym drugoligowym (czyli zawodowcy na tamte czasy) stilonie wraz z chłopakami z okolic było ich więcej niż teraz.

  2. do kibic Burzaw i spółki. Gdzie wychowankowie? WYCHOWUJĄ SIĘ…teraz trzeba się wzmacniać już doświadczonymi jeżeli Stilon chce awansować…ale, ty lepiej wiesz …buhhahhhaaaa

  3. Najpierw niech długi po splacaja a pozniej wzmacniaja A nie podpisali ugody i nie splacaja A gadaj że dług o połowę zmalał no ale na papierze buhha

  4. Wzmacniał,to cię Shr wojcieszyce – studentami zamiejscowego afw – w starej 3 lidze i gdy w pucharach gonilł ruch chorzów, czy arkę i gwardię. a buhaa z japońskim wzmocnieniem uważaj by puszcza nieciecza ( co to jest) znów nie wbiła wam ze trzy. Co do wychowanków to pokazuję, iż nawet na takim poziomie stilon od kilku lat nie może się nikogo dorobić/zatrzymać bądź nawet spektakularnie sprzedać.

  5. Wszystko blokuje jedna dyscyplina sportowa w Gorzowie każdy wie! Nasze miasteczko jest małe biedne a ma najdroższą dyscyplinę na świecie. I tu jest cały problem Gorzów to nie Poznań. Nie ma więc dobrej dotacji na najpopularniejszą piłkę wśród kibiców na świecie i to cud że Stilon jakoś to ciągnie. Pozdrawiam.

  6. Fakt, bo Stal broni sie trybunami. Gdyby tylko rodzice trenujących w Gorzowie dzieci chodzili z nimi na mecze stilonu to na Trybunach powinno siedzieć z 5-6 tysięcy, a wtedy i o dotacje było łatwiej ( taki elektorat robi wrażenie). Stal już to przerabiała na zmarzlika chodzi połowa stadionu, bo to chłopak z okolicy. Na synów, kuzynów, wnuków i kolegów też przyszłoby ich sporo. Stary stilon z bisaga,dragonem, kowalewskim, borowym, braćmi osieckimi i suwarymi czy tylko lekko „ farbowanymi” burzawa, dudzcem janczylikiem ludniewskim zawsze miał kilkutysięczna widownię nawet jak grał z łucznikiem strzelce czy Sparta Szamotuły. Szkolić na potęgę a nie zarabiać na rodzicach. A może szkolący są tacy sobie ?

Dodaj komentarz