Tomasz Drost

09:41

29 stycznia 2018

Anna Przybylak

Dziennikarka Radia Gorzów

Z prezesem stowarzyszenia „Komunikacja. org” rozmawia Daniel Rutkowski.

 

16 myśli na temat “Tomasz Drost”

  1. 1. Elektryfikacja jest niepewna – firma ma przedstawić informacje, czy jest to opłacalna inwestycja. Wynik jest z góry przesądzony, bo brak jest na naszej części linii ruchu towarowego (1 czy 2 pociągi dziennie uznaję za brak).
    2. Elektryfikacja skróciłaby czas jazdy, gdyż jednostki czy lokomotywy elektryczne przyśpieszają szybciej. Przy pociągu regionalnym ma to znaczenie, choć dałoby to 2-3 minuty zysku.
    3. PKP IC ma ciężkie składy? Te 2 czy 3 wagony? Pojedyncze pociągi mają więcej niż 5 czy 6 wagonów, więc są to składy bardzo lekkie. Ciężki to jest pociąg nocny ze Szczecina do którego dołączane są dwa wagony z Gorzowa, który od Krzyża ma 16 wagonów.
    4. Co do Berlina – sieci trakcyjnej nie ma na linii Kostrzyn – Berlin.
    5. Linia na dworzec czy to z krańcówką, czy z pętlą to bezsens. Należałoby zrobić to w zupełnie inny sposób – od Zakładu Energetycznego jedna nitka tak jak jest, a druga w dworcową, pod dworcem skręca w prawo, przystanek i po ulicy Jancarza do ulicy Sikorskiego.
    Do reszty wypowiedzi powiedzmy, że nie mam uwag.

  2. Żadnych stowarzyszeń bo uzurpują sobie prawo do decydowania za mieszkańców

  3. na ich forum tylko 1 post umieściłem i jak mnie zhejtowali oid razu dostałem bana

    to są popie..eni ludzie

  4. podałem tylko dobrą propozycję przebiegu linii tramwajowej. bez dojazdu do dworca bo jest 200m od przystanku

  5. @Erap2
    Ad 1. Zapamiętaj co napisałeś, bo niedługo będziesz musiał to odszczekać.
    Ad 2. Akurat te to 2-3 minuty zysku ma tu najmniejsze znaczenie.
    Ad 4. Rozbudowa Kolei Wschodniej została wykreślona z planu federalnego w 2016 roku, ponieważ po stronie polskiej rząd PO generalnie likwidował koleje. Nie było widoków na rozbudowę i elektryfikację kolei po stronie polskiej. Niemcom nie opłaca się inwestować w linię z końcowym przystankiem Kostrzyn. Gdy będzie wyremontowana i zelektryfikowana linia do Gorzowa, albo jeszcze lepiej, połączenie do Gdańska, to co innego. U Niemców to idzie szybko. 3 lata i linia Berlin – Kostrzyn będzie zelektryfikowana.
    Ad 5. Najlepsza byłaby linia bezpośrednio na perony dworca i tramwaj dwusystemowy. Jeżeli jednak tramwaj dwusystemowy przerasta wyobrażenia magistratu, to co najmniej duża pętla ulicami Jancarza i Dworcową, tak jak to przedstawiał tu na forum marek_p.

  6. „To jest moment historyczny. Nie boję się użyć tych słów” – mówił w poniedziałek przed południem wojewoda Władysław Dajczak. Tomasz Drost porównuje sprawę do budowy S3. Nie ma w tym żadnej przesady, gdyż jest to pierwszy krok do odbudowy Kolei Wschodniej (Ostbahn).

  7. ja bym wrócił do parowozów elektrycznych na przemian z lukstorpedą spalinową i pod górkę bym zrobił, by utrudnić i gnał bym gnał na zawał …

    nicelus jak na razie to „szczekasz” tylko ty i ty na tym forum – dość nicelusa z sympatia.pl

  8. @v – „… tylko 1 post umieściłem i … oid razu dostałem bana”

    Mądrej głowie dość po słowie.

  9. Nie jest wstyd czegoś nie wiedzieć, ale wstyd dla magistratu, że nie słucha dobrych podpowiedzi. Poprzednie wątki na forum i ten wywiad pokazują, że są w Gorzowie ludzi znający się na komunikacji, których wystarczy posłuchać, zanim się zacznie pieniądze wydawać na projekty centrum przesiadkowego, które od początku są durne, gdyż już zadanie postawione architektowi było durne.

  10. @Romek. – >> „V”! Kto cię zbanował i konkretnie za co? <<

    Domyślam się, że za głupotę go zbanowali, jeżeli mają jakąś granicę.

  11. Moim zdaniem, wszystko jest przesądzone. Elektryfikacja jest pewna. Pociągnie to za sobą elektryfikację i przebudowę linii kolejowej Kostrzyn – Berlin na 120 km/h. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to już w 2025 roku będzie ok. 40 – 50 towarowych i osobowych pociągów dziennie. Pociągi osobowe w szczycie będą kursować co godzinę.

  12. v – „Żadnych stowarzyszeń bo uzurpują sobie prawo do decydowania za mieszkańców”

    Ta, najlepiej jak za rządów PO-PSL, za duże pieniądze wynająć międzynarodową firmę doradczą McKinsey, która miała podpowiedzieć jakie linie kolejowe w Polsce powinny być zlikwidowane. Wg McKinsleya powinno się zamknąć 8 tys. km linii kolejowych, a w tym wiele linii świeżo po modernizacji, jak np. wyremontowany za 50 mln zł w latach 2011–2012 odcinek Lublin – Lubartów. Do wycofania z ruchu została wytypowana także linia między Piłą i Ulikowem, która stanowi część reaktywowanego we wrześniu 2012 roku połączenia z Piły do Szczecina.

  13. „Jakby tego było mało na liście McKinseya znalazł się odcinek z Płocka do Sierpca, który stanowi łącznik rafinerii Orlenu z północną częścią kraju oraz linia z Małkini stanowiąca alternatywny dojazd transportów z węglem do elektrowni w Ostrołęce. Kolej miałaby także wycofać się z utrzymywania torów, m.in. do baz PGNiG w Barnówku i Rejowcu, kopalni węgla kamiennego w Bełchatowie i zakładów chemicznych w Policach. Całość transportu miałyby tam przejąć ciężarówki (sic!). Łącznie McKinsey chciało, aby w ciągu kilku lat w Polsce znikło dodatkowo 8 tys. km połączeń kolejowych!”
    http://niewygodne.info.pl/artykul8/04136-Jak-likwidowano-siec-kolejowa-w-Polsce.htm

Dodaj komentarz